Decyzja o rozpoczęciu psychoterapii rzadko przychodzi łatwo. Większość osób długo się zastanawia, czy ich trudności są „wystarczająco poważne”, czy może „powinni dać sobie radę sami”. W międzyczasie nasze ciało i umysł wysyłają sygnały, które są coraz trudniejsze do zignorowania. Niektóre z tych sygnałów są oczywiste – jak długotrwały smutek czy ataki lęku. Inne pozostają niezrozumiałe, budząc niepokój i wstyd: „Co jest ze mną nie tak?”, „Dlaczego tak zareagowałam?”, „Czy jestem nienormalna?”.Jeśli zadajesz sobie te pytania, ten artykuł jest dla Ciebie.Kiedy ciało reaguje „dziwnie” – o dysocjacji i zamrożeniu
„Patrzyłam, jak on na mnie krzyczy, ale jego głos docierał do mnie jak przez wodę. Nagle poczułam, że to nie jest moje ciało. Obserwowałam całą scenę jakbym była gdzie indziej” .
Dysocjacja – bo o niej tutaj mowa – to jeden z najbardziej mylących sygnałów, które wysyła nam psychika. Czujesz się jak za szybą, odcięta od własnych emocji i ciała. Czas się zatrzymuje lub przyspiesza, a Ty funkcjonujesz automatycznie, bez świadomej obecności. To nie oznacza, że „udajesz” ani że jesteś słaba – to sposób, w jaki Twój umysł chroni Cię przed doświadczeniem, które jest zbyt przytłaczające.

Dysocjacja często rozwija się jako odpowiedź na traumę złożoną, szczególnie dziecięcą lub relacyjną. Gdy w przeszłości nie mogłaś uciec z trudnej sytuacji, Twój umysł uciekł sam – odłączył świadomość od doświadczenia. Ten mechanizm, który kiedyś ratował Twoją integralność, może w dorosłości aktywować się niepotrzebnie, utrudniając codzienne funkcjonowanie, relacje i pracę.
Podobnie dzieje się z reakcją zamrożenia – kiedy w obliczu stresu nagle milkniesz, nie możesz się ruszyć, tracisz zdolność do myślenia i działania. „Wiedziałem, że powinienem coś zrobić, ale po prostu siedziałem jak wryty i milczałem” – słyszę w gabinecie, a na twarzach klientów maluje się wstyd. To nie Twoja wina – to reakcja Twojego układu nerwowego na zagrożenie, ewolucyjnie starsza niż nasza zdolność do logicznego myślenia.
Sygnały, które warto zauważyć
Warto udać się do psychoterapeuty, gdy:
- Twoje reakcje emocjonalne lub cielesne Cię przerastają – doświadczasz dysocjacji, zamrożenia, nagłych wybuchów złości czy lęku, które wydają się nieproporcjonalne do sytuacji
- Problem zajmuje Ci czas – rozmyślanie, zamartwianie się, walka z trudnymi uczuciami
- Unikasz ludzi i sytuacji – problem sprawia, że czujesz wstyd lub pragnienie izolacji społecznej
- Jakość Twojego życia spadła – trudności wpływają negatywnie na Twoje relacje, pracę, sen, apetyt czy zdolność do cieszenia się życiem
- Doświadczasz długotrwałego obniżonego nastroju, lęku lub stanów, które Cię niepokoją
- Czasem sygnałem jest też to, że dokonałaś istotnych zmian w swoim życiu lub rozwinęłaś nowe przyzwyczajenia, by radzić sobie z problemem, ale mimo to trudności nie ustępują.
Psychoterapia jako przestrzeń do zrozumienia siebie
Gabinet psychoterapeutyczny to bezpieczne miejsce, w którym możesz zastanowić się nad sobą z życzliwą i kompetentną osobą. To przestrzeń, gdzie Twoje doświadczenia i emocje zostaną uznane i uszanione – bez osądzania, bez pośpiechu.

W psychoterapii nie chodzi tylko o „naprawienie” tego, co nie działa. Chodzi o to, by:
- Odkryć swoje mocne strony i strategie radzenia sobie, nawet te, których nie jesteś w pełni świadoma
- Zrozumieć, skąd biorą się Twoje reakcje – dlaczego „coś w Ciebie wstępuje” i zachowujesz się w sposób, który sam Cię dziwi
- Nauczyć się stawiać zdrowe granice i dbać o swoje potrzeby
- Odzyskać umiejętność regulowania swojego stanu emocjonalnego, nabrać pewności siebie i spokoju
Terapia traumy, szczególnie podejścia pozwalające zaopiekować się częścią osobowości zranioną w przeszłości, oferują nadzieję na odzyskanie pełni doświadczenia życiowego. Możesz zyskać równowagę, poczucie bezpieczeństwa i radość z życia.
Jak przygotować się do pierwszej wizyty?Pierwsza wizyta u psychoterapeutki bywa stresująca. To naturalne. Warto wiedzieć, że nie musisz mieć wszystkiego „poskładanego” ani idealnie sformułowanych odpowiedzi.Zanim przyjdziesz, możesz zastanowić się nad kilkoma pytaniami:
Co skłoniło Cię do umówienia się na wizytę? Jakich trudności doświadczasz i od kiedy? Czego oczekujesz od terapii?
Możesz też spisać swoje myśli i emocje w dzienniku – to pomaga uporządkować to, co czujesz, i łatwiej wyrazić na sesji. Pamiętaj jednak, że pierwsza wizyta to przede wszystkim moment, w którym psychoterapeutka będzie chciała Cię poznać i zrozumieć Twoją sytuację. Wszystkie informacje, które usłyszy, potrzebne są po to, by móc zaproponować Ci najlepiej dobraną formę pracy.
Nie jesteś sama
Jeśli czujesz, że dysocjacja, zamrożenie, nagłe wybuchy emocji lub inne trudne reakcje utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie – jeśli chcesz to zmienić lub po prostu lepiej zrozumieć swoje reakcje – jestem, by Cię wesprzeć. W atmosferze zaufania i akceptacji wspólnie poszukamy drogi do tego, by mogła czuć się bardziej obecna we własnym życiu, bardziej spokojna i pewna siebie.
Jeśli to wzbudza w Tobie nadzieję – umów się na spotkanie
ZOBACZ TAKŻE:
- Celebryci na terapii par
- Czy terapeut_a par może się rozwieść? Czy rozwód jest porażką?
- Czym się różni psycholog od psychoterapeuty?
- Definicje
- Dlaczego terapia trwa 50 minut?
- Jak budować satysfakcjonujące relacje mając pozabezpieczny styl przywiązania?
- Jak znaleźć spokój w chaosie? Nawet kilka sesji psychoterapeutycznych może odmienić Twoje życie
- Kłótnie przy dziecku – jak wpływają na rozwój i psychikę dziecka?
- Komunikacja w związkach
- Poradniki praktyczne
- Sesje Empatyczne: klucz do zrozumienia siebie i uzdrowienia relacji
- Systemic Consensing czyli Uzgodnienia Systemowe jako wsparcie terapii par
- Terapia par i małżeńska
- Zaburzenia osobowości
